Zatrzymywanie się przy krawężniku

Najczęściej spotykaną prze szkodą w ruchu ulicznym są dla niewidomego krawężniki, których, niestety, nie można ominąć przy przechodzeniu przez jezdnię. Dlatego pies-przewodnik musi być nauczony zatrzymać się przed każdym krawężnikiem, aby umożliwić niewidomemu ostukiwanie przeszkody laską. Bodźce warunkowe: nagana słowna „fee” lub pochwała „tak, dobry piesek” oraz rozkaz „naprzód!” i ostukiwanie krawężnika laską. Bodźce bezwarunkowe: takie same środki mechaniczne jak w poprzednim ćwiczeniu oraz nagroda w postaci smakołyków. Technika nauczania. Gdy pies nauczy się już bezbłędnie prowadzić środkiem chodnika, przystępuje
my do ćwiczeń zatrzymywania się,przy krawężnikach. W tym celu maszerując wraz z psem w pełnym „rynsztunku” zbliżamy się środkiem chodnika do jezdni. Pies wyszkolony powinien zatrzymać się przed krawężnikiem, który stanowi dla niewidomego przeszkodę narażającą go na upadek. Nasz wychowanek jednak jest dopiero adeptem w sztuce prowadzenia, postąpi więc zgodnie ze swoim zwyczajem przekroczywszy granicę chodnika. Trzeba go zatem w odpowiednim momencie powstrzymać od tego w sposób, który by pozwolił wpoić mu zwyczaj zatrzymywania się przed nową przeszkodą.

Prowadzenie na chodniku i jezdni (na ciągach ruchu pieszego)

Cel i warunki nauczania. Głównym celem przerabiania ćwiczeń w tym zakresie jest nauczenie psa prowadzenia niewidomego zawsze środkiem chodnika a tam, gdzie nie ma chodnika (w mniejszych osiedlach mieszkalnych i na wsi) z lewej strony jezdni. Pies powinien już umieć chodzić bezbłędnie przy nodze opiekuna. W tym wypadku pies może chodzić przy lewej lub prawej nodze, zależnie od przyszłej pracy z niewidomym. Poza tym powinien on iść nieco w przodzie, tak aby kolano osoby szkolącej znajdowało się mniej więcej obok środka tułowia psa (za ostatnim żebrem). Pies-prze- wodnik musi prowadzić niewidomego chodnikiem lub jezdnią w taki sposób, aby kierowana przez niego osoba nie była narażona na niebezpieczeństwo zderzenia się z przeszkodami napotykanymi na swojej drodze. Bodźce warunkowe: rozkaz „naprzód!”, „środek!”, ,,w lewo!”, „w prawo!”, „fee!”, „tak, dobry piesek!”. Bodźce bezwarunkowe: środki mechaniczne – szarpnięcie psa smyczą za obrożę zwykłą lub kolczastą, szarpnięcie pałąkiem za szorki, nagradzanie smakołykiem.

Pies dobrze wybiegany

Nie można jednak zapominać, że zanim pies zostanie użyty do ćwiczeń w szorkach, należy dać mu możność wybiegania się, aby wyładował nadmiar energii i mógł załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Pies po półgodzinnym wybieganiu się jest odprężony nerwowo i psychicznie, toteż znacznie lepiej kojarzy i zapamiętuje rozkazy. Po zajęciach natomiast musi być oswobodzony z szorek. Przez cały czas ćwiczeń osoba szkoląca musi trzymać psa nie tylko za smycz, ale i za pałąk szorek. Pałąk wypuszcza się z ręki tylko podczas przerw w pracy. Dla przyzwyczajonego do tego psa uniesienie pałąka będzie zawsze sygnałem do rozpoczęcia pracy, a opuszczenie sygnałem przerwy.
Do ćwiczeń szkoleniowych przygotowujących psa do pracy z niewidomym należą:

  • prowadzenie na chodniku i jezdni (na ciągach ruchu pieszego);
  • zatrzymywanie się przy krawężniku
  • zatrzymywanie się przed przeszkodami i omijanie ich
  • prowadzenie na schodach
  • wsiadanie i wysiadanie z publicznych środków lokomocji
  • zatrzymywanie się przy drzwiach, furtce i bramie.

Rozpoczynając szkolenie psa na przewodnika osoby niewidomej

Trzeba zwrócić szczególną uwagę na jego przygotowanie z zakresu posłuszeństwa, przy czym wyjątkowe znaczenie dla niewidomego ma przychodzenie psa do nogi. Pies-przewodnik biegający luzem lub znajdujący się w jakiejś wyćwiczonej pozycji musi po usłyszeniu rozkazu „noga!” natychmiast zająć wskazaną pozycję przy nodze opiekuna. Poza tym powinien on iść przy nodze (lewej czy prawej, zależnie od przyszłej pracy z niewidomym) wysunięty nieco do przodu, tak aby środkowa część jego tułowia (ostatnie żebro) znajdowała się obok kolana opiekuna. Dopiero po całkowitym upewnieniu się, że wszystkie ćwiczenia z posłuszeństwa są przez psa wykonywane bezbłędnie, można przystąpić do tresury specjalistycznej do nauki „zawodu”. A więc czworonożny kandydat na przewodnika musi odbyć jak gdyby egzamin wstępny. Do ćwiczeń z przewodnictwa, jak i do późniejszej pracy psa z niewidomym, niezbędne są, oprócz zwykłego wyposażenia psa specjalne szorki z pańskiemu za uchwyt oraz laska (na biało pomalowana) do rozpoznawania przeszkód znajdujących się na drodze do domu czy pracy lub na spacery itp.

Edukacja psa

Do czasu jednak, zanim pies zostanie całkowicie wyszkolony i przygotowany do roli przewodnika, osoba zajmująca się tym powinna poinformować wszystkich członków rodziny włącznie z niewidomym, że w ciągu całego tego okresu tylko ona może zajmować się edukacją psa, a reszta domowników musi podporządkować się wszystkim jej wymaganiom w zakresie postępowania z psem. W przeciwnym razie szkolenie nie da pożądanych, efektów. Natomiast z chwilą gdy pies już gotów będzie pełnić rolę przewodnika, przekazanie go pod rozkazy i na usługi niewidomego powinno mieć miejsce w okresie tuż przed zamierzonym wyjazdem osoby szkolącej psa, aby szybciej mogło nastąpić przystosowanie się wychowanka do nowego pana. Przedtem jednak niewidomy, który poznał już wcześniej wszystkie „arkana” sztuki wychowywania i szkolenia psa, powinien pod kierunkiem „nauczyciela” wypróbować najpierw swoje umiejętności w pielęgnowaniu psa (karmienie, czyszczenie itp.), a potem – umiejętności czworonożnego przewodnika, nad którym ma odtąd niepodzielnie panować. Pies już w tym czasie musi przyzwyczajać się do opieki i rozkazów nowego pana, a odzwyczajać się od swego nauczyciela. W okresie tych zajęć praktycznych każdą pochwałę i nagrodę pies powinien otrzymywać od niewidomego.

Z ćwiczeń z zakresu tresury podstawowej

Eliminuje się tylko te, które są niepotrzebne psu jako przewodnikowi, a więc nie uczy się go nieprzyjmowania pokarmu od osób obcych, pływania i aportowania z wody, wspinania się na drabinę, przechodzenia przez tunele, kładki czy wysokie ściany, czołgania. Kładzie się natomiast duży nacisk na wyrabianie odruchów pożytecznych dla niewidomego oraz na tłumienie niepotrzebnych nawyków naturalnych. Chodzi o to, aby czworonozny towarzysz uzależnionej od niego osoby był dobrze wyspecjalizowany w wykonywaniu czynności przydatnych niewidomemu i nie obciążał zbytnio pamięci rozkazami, z którymi zresztą w późniejszej pracy nie będzie miał do czynienia. Jest to o tyle jeszcze ważne, że zadania stawiane psu- -przewodnikowi są dosyć trudne, związane z umiejętnością dobrego orientowania się w przestrzeni i zwracania uwagi na przeszkody, których w zwykłych warunkach albo nie spostrzega, albo omija w sposób właściwy dla siebie. W ten sposób przyszły użytkownik psa zostaje zawczasu i w praktyczny sposób zapoznany z zasadami obchodzenia się z nim, pielęgnacją i karmieniem oraz metodami szkolenia i z zasadami postępowania z wychowankiem na co dzień.

Korzystanie z usług psa-przewodnika wyszkolonego przez zawodowego tresera

Instruktora policji lub Zw. Kynologicznego w Polsce musi być poprzedzone specjalnym kursem przygotowawczym. Na takim kursie niewidomy jest szkolony wraz z przydzielonym mu psem, który prowadzi go pod kontrolą instruktora. W czasie tej nauki niewidomy musi być zapoznany ze wszystkimi sygnałami rozpoznawczymi i stosowanymi rozkazami, które zostały wpojone psu w czasie ćwiczeń z instruktorem. Niewidomy musi nauczyć się na tym kursie odpowiedniego reagowania na zachowanie się psa w różnych okolicznościach i wydawania odpowiednich rozkazów. Przy dzielanie psa – przewodnika odbywa się na podstawie opinii o niewidomym wydanej przez Polski Związek Nie widomych oraz własnej obserwacji instruktora, który w czasie trzymiesięcznej tresury psa powinien poznać usposobienie, temperament i przydatność swego ucznia dla danej osoby, biorąc pod uwagę jej wiek, sprawność fizyczną i usposobienie. Nie można bowiem człowiekowi starszemu, o mniejszej sprawności fizycznej przy dzieląc psa szybko poruszającego się czy odwrotnie – osobę młodą, żwawą, obdarzać psem przewodnikiem, który nie dotrzymuje jej kroku. Jak z powyższego wynika, szkoląc psa przewodnika dla członka swojej rodziny, znanego nie tylko pod wzglę dem cech fizycznych, ale i psychicznych, łatwiej jest dopasować go do potrzeb niewidomego, którego także można łatwiej „dopasować” do psa. Przy czym „kurs przygotowawczy” dla niewidomego rozpoczyna śię znacznie wcześniej, bo z chwilą nabycia szczenięcia. Dzięki temu osoba niewidoma jest dokładnie informowana o każdym ćwiczeniu z psem, bezpośrednio po zajęciach wychowawczych czy tresurowych, a przy okazji – o teoretycznych podstawach szkolenia.

Amatorskie szkolenie psa-przewodnika od podstaw

Ma tę zaletę, że kontakt psa z osobą niewidomą, dla której jest on wychowywany, rozpoczyna się wcześnie, dzięki czemu można łatwiej i szybciej ukształtować psychikę zwierzęcia stosownie do usposobienia niewidomego, a ten z kolei może zawczasu poznać jego cechy fizyczne i psychiczne, przyzwyczajenie i uzdolnienia, zapoznać się ze wszystkimi sygnałami stosowanymi w szkoleniu i zasadami korzystania z usług już wytresowanego. Natomiast pies znając przyszłego pana jako członka rodziny, jego głos, osobisty zapach, sposób poruszania się, szybciej przysposabia się do roli przewodnika. Poza tym nie przeżywa on okresów kry tycznych związanych z przechodzeniem z rąk do rąk od opiekuna czy tresera do osoby zupełnie obcej, która ma być dlań nowym panem. Łatwiej więc zwierzęciu przy zwyczaić się do pana, który uprzednio był członkiem „sfory”, niż do osoby zupełnie psu nie znanej. W ten sposób szybciej powstaje i rozwija się obopólne zaufa nie, warunkujące pomyślną i długotrwałą współpracę.

Trenowanie psa od wczesnej młodości

Dlatego chcąc przystąpić do amatorskiej tresury, trzeba mieć do czynienia z psem od wczesnej młodości, czyli wychowywać go od szczenięcia. Nabywanie psa dorosłego mija się zupełnie z celem, gdyż trudności związane z odzwyczajaniem psa od wszystkich niepożądanych nawyków będą przerastały możliwości niedoświadczonego amatora, który nie jest w stanie zastosować odpowiedniego stopniowania swoich wymagań w stosunku do psa od najprostszych do coraz bardziej skomplikowanych. Dopiero po starannym wychowaniu szczenięcia i pomyślnej tresurze podstawowej można przystąpić do ćwiczeń przygotowujących psa do roli przewodnika osoby niewidomej. Przedtem jednak trzeba go nauczyć nie tylko bezwzględnego posłuszeństwa, ale także wykonywania na rozkaz takich czynności, jak chodzenie przy nodze, siadanie, warowanie, stanie, pozostawanie na miejscu, przychodzenie do nogi, aportowanie różnych osobistych przedmiotów opiekuna, oddawanie głosu. Pies musi być przyzwyczajony do ruchu i hałasu ulicznego, umieć zachowywać się w podróży środkami komunikacyjnymi itd. Słowem zanim pies przejdzie do specjalizacji, musi być całkowicie przystosowany do życia wśród ludzi i dla ludzi.

Przewodnik osób niewidomych

Na przewodnika osoby niewidomej są używane najczęściej psy następujących ras: owczarek niemiecki, airedale-terrier, rottweiler, brodacz monachijski oraz owczarek szkocki (collie).
W Polsce do tego celu używa się prawie wyłącznie owczarków niemieckich, które spośród wymienionych są rasą najliczniej u nas reprezentowaną i w związku z tym najlepiej poznaną pod względem przydatności. Owczarek niemiecki jest psem odpowiedniego wzrostu, silnym, wytrwałym i odpornym na wszelkie warunki atmosferyczne i klimatyczne, zawsze czujnym i odważnym. Ma niezwykle czuły węch, doskonały słuch, bardzo dobry zmysł orientacji przestrzennej oraz odznacza się dużą inteligencją. Przywiązuje się do niewidomego dość szybko, jest mu wierny i posłuszny.
Osobę podejmującą się wyszkolenia psa na prze wodnika niewidomego musi cechować duża cierpliwość i wyrozumiałość, spokojny, opanowany temperament, konsekwencja postępowania, zdolność nawiązywania kontaktu z psem oraz umiejętność kształtowania i przystosowywania jego psychiki do usposobienia przyszłego pana. Niezmiernie ważne jest zatem dokładne poznanie psiej natury, sprawności zmysłów, reakcji układu nerwowego na różne bodźce, instynktów, temperamentu i całej złożoności procesów psychicznych u psa. Już w okresie wychowywania i tresury podstawowej należy szczególny nacisk kłaść na tłumienie u psa wielu wrodzonych odruchów na bodźce naturalne, które to odruchy mogłyby w przyszłości utrudniać zachowanie stałego kontaktu między psem-przewodnikiem a niewidomym. Instynkt gonienia zwierzyny czy zwyczaj odwiedzania przydrożnych drzew i słupów musi być u niego bezwzględnie stłumiony, a próg pobudliwości nerwowej dostosowany do ograniczonych możliwości ruchowych niewidomego.