Strzeżenie dostępu do wody

Cel i warunki nauczania. W przydrożnych rowach, w dołach, wykopach i innych zagłębieniach gruntowych często gromadzi się woda z opadów atmosferycznych, tworząc kałuże, bajorka, sadzawki itp., które mogą graniczyć z pastwiskiem lub znajdować się na jego terenie. Woda w tego rodzaju zbiornikach nie nadaje się do picia, gdyż stanowi źródło chorobotwórczych zarazków i pasożytów spłukanych z ziemi. Pasterze na ogół wiedzą, ze przed taką wodą trzeba strzec swoje stado, toteż nie dopuszczają do niej zwierząt. Pomocny w tym może być pies pasterski, którego obowiązkiem jest bronić pilnowanym zwierzętom dostępu do wody. Bodziec warunkowy: rozkaz „pilnuj wody!”, pochwała „tak, dobry piesek!”. Bodźce bezwarunkowe: szarpnięcie linką, działanie rąk opiekuna, smakołyk i pogłaskanie. Technika nauczania. Najpierw, w pierwszej fazie nauki, ćwiczenia przerabia się bez owiec. Opiekun przyprowadziwszy psa nad wodę przypina mu do obroży linkę, której koniec z pętlą zakłada na hak wbity w ziemię. Następnie przystępuje do ćwiczeń, polegających na przyzwyczajaniu psa do nowego hasła, które powinien skojarzyć z pozostawaniem przy wodzie. Owczarkowi wolno siedzieć lub poruszać się w obrębie, na jaki pozwala linka. Dlatego opiekun, w chwili gdy pies oddali się niemal na całą długość linki, daje rozkaz „pilnuj wody!”. Jeśli wychowanek nie zatrzymuje się sam, powstrzyma go linka. Długość linki dostosowuje się do wielkości zbiornika wodnego. Przy bardzo małym bajorku lub zwykłej kałuży wystarczy psa uwiązać na smyczy, i wydawszy znany mu rozkaz „siad, zostań!”, a w ślad za tym „pilnuj wody!” oddalić się od psa do punktu obserwacyjnego. W zasadzie pies mający wyszkolenie podstawowe już na znane mu zawołanie będzie pozostawał na miejscu przy wodzie. Chodzi więc o to, aby z pozostawaniem na miejscu skojarzył sobie nowe hasło – „pilnuj wody!”. Ćwiczenie to powtarzamy kilkakrotnie, za każdym razem chwaląc i nagradzając psa za nienaganne zachowanie się.

Pies jako strażnik dyscypliny

W praktyce, gdy zachodzi istotna potrzeba powierzenia owczarkowi zadania, pies musi przez dłuższy czas przetrzymywać pilnowane zwierzęta w skupieniu na jednym miejscu, dlatego powinien od czasu do czasu obiec stado, aby zapobiec ewentualnemu rozluźnieniu. Dlatego ćwiczenie „dokoła!” należy w toku dalszej nauki powiązać z zatrzymywaniem psa na rozkaz „siad!”. Robi się to od czasu do czasu w różnych miejscach koła. Następnym etapem nauki są ćwiczenia przerabiane w warunkach praktycznych – wokół stada pasących się zwierząt. I tym razem jednak opiekun musi wziąć czynny udział okrążającstado razem z psem na lince tak, ażeby żadne pasące się zwierzę nie pozostało na zewnątrz zataczanego koła. Kolejne okrążenia muszą być coraz mniejsze (ryc. 85), aby wszystkie zwierzęta skupiły się w zwartą grupę. Ćwiczenie ze stadem przerabia się tylko raz dziennie. W następnych dniach można próbować stopniowego usamodzielniania psa, .ale dopiero po bezbłędnym wykonaniu ćwiczenia (z linką), aż wreszcie poprzestać na wydawaniu owczarkowi polecenia wyłącznie z punktu obserwacyjnego.

Różnorodność ćwiczeń

Można tez komplikować ćwiczenie wymagając od psa sprawnie już obiegającego obiekt na rozkaz „dookoła!”, aby czynność tę wykonywał zarówno z lewej, jak i z prawej strony. W końcu osoba szkoląca stojąc w pewnym oddaleniu od obiektu wysyła psa samego, pobudziwszy go odpowiednim sygnałem (akustycznym i optycznym), który ponawia przy następnych okrążeniach.
Miejsca ćwiczeń i obiekty do okrążania trzeba często zmieniać, aby pies nie skojarzył wymaganego od niego zadania z jakimś konkretnym obiektem. Dlatego po wykorzystaniu wszystkich stojących oddzielnie obiektów można przystąpić do przerabiania ćwiczeń w polu, gdzie w tym celu na linii wyznaczonego koła o średnicy 6-7 m wbija się kołki i łączy je między sobą sznurkiem. Wokół tak zaimprowizowanego obiektu biegamy najpierw razem z owczarkiem, a następnie pobudzając go przez powtarzanie sygnałów zachęcamy do samodzielnego biegu okrężnego.

Zbieranie rozproszonych zwierząt w zwarte stado

Cel i warunki nauczania. Wypas stada bardzo często odbywa się na poplonach w ścierniskach, nieraz na koniczynie i wtedy konieczne jest zbieranie zwierząt w zwarte stado w celu unieruchomienia ich i przerwania wypasu dla uniknięcia wzdęć. Poza tym zwartym stadem znacznie łatwiej kierować i chronić je w nocy, gdy zwierzęta pozostają na pastwisku przez całą dobę. Pies na odpowiedni rozkaz powinien obejść wokoło całe stado, aby z zewnętrznej strony jego biegu nie pozostawało ani jedno zwierzę. Pierwsze ćwiczenia przerabia się z psem na lince i bez stada, aby nie niepokoić zwierząt i nie przerywać nazbyt długo wypasu. Bodźce warunkowe: rozkaz „dookoła!” i wskazanie prawą ręką kierunku (może być zastąpiony dwoma krótkimi sygnałami gwizdka).
Bodźce bezwarunkowe: ruch tresera towarzyszącego psu i nagroda. Technika nauczania. Pierwsze ćwiczenia przerabia się bez stada zwierząt, które jako obiekt może zastąpić oddzielnie stojący budynek (np. koszara) lub sterta słomy czy stóg siana. Chodzi o to, aby pies wcześniej zaczął kojarzyć rozkaz „dookoła!” z ruchem okrężnym. W celu szybszego skojarzenia bodźca warunkowego z czynnością rozkaz powinien być kilkakrotnie powtórzony w czasie jednego okrążenia. Treser przypiąwszy psu linkę i wydawszy komendę „dookoła!” biegnie razem z nim wokoło wybranego obiektu. Każde ćwiczenie powinno się składać przynajmniej z trzech okrążeń i kończyć się nagrodzeniem psa smakołykiem. Następnie do ćwiczeń wprowadza się stopniowo coraz większe utrudnienia. Opiekun przebiegłszy z psem mniej więcej połowę trasy kola nieco odstaje, puszczając wychowanka przed siebie i zachęciwszy go rozkazem do kontynuowania biegu upuszcza linkę. Gdy owczarek zrobi okrążenie i dogoni swego pana, ten znów biegnie razem z nim, robiąc pół okrążenia, zachęcając psa do dalszego biegu itd. Jeśli pies będzie wykonywał zadanie poprawnie, opiekun może wrócić z połowy okrążenia i zawróciwszy iść wychowankowi na spotkanie, a spotkawszy go chwalić za dobre wykonanie czynności.

W początkowych ćwiczeniach opiekun musi towarzyszyć psu

Przywoławszy więc psa do siebie rozkazem „noga!” staje z nim w miejscu pokazanym, mając stado po prawej stronie. Następnie wydaje komendę „naprzód!”, a w ślad za tym – „lewo!”, z równoczesnym skinięciem ręką (laską) w kierunku, z którego pies powinien wyruszyć, i podąża z psem wzdłuż czoła stada, w większej jednak odległości od niego niż w drodze powrotnej. Czynność tę należy ćwiczyć razem z psem tak długo, aż ten będzie bezbłędnie wykonywał zadanie. Podobnie jak w każdym ćwiczeniu nie należy zapomnieć o stosowaniu pochwał, strofowaniu i nagradzaniu psa, zależnie od jego postępów w nauce. W dalszej fazie ćwiczeń przewodnik pozostaje coraz bardziej w tyle, wypróbowując samodzielność psa, aż w końcu wysyła go samego. Gdy pies bardzo dobrze opanuje ćwiczenie, wykonując samodzielnie powierzone mu zadanie, można przystąpić do następnego etapu nauki – nawracania z prawej, które różni się od poprzedniego tym, ze pies na rozkaz „naprzód, prawo!” oraz odpowiedni znak optyczny powinien wyruszyć z prawej strony od czoła stada i po dojściu do końca trasy wrócić w powrotną drogę (bliżej czoła stada) po skręceniu w lewą stronę.

Nawracanie stada

Cel i warunki nauczania. Pasterz bardzo często musi nawracać pasące się stado z jednej strony w drugą. Bez pomocy psa kosztowałoby go to zbyt dużo wysiłku. Pies pasterski musi umieć nawrócić zwierzęta zarówno z lewej w prawą, jak i odwrotnie, oczywiście na dwie różne komendy.
Bodźce warunkowe: rozkazy „naprzód!” „lewo!” lub „naprzód, prawo!”, zależnie od kierunku zawracania stada, oraz towarzyszący tym hasłom ruch ręki w odpowiednim kierunku.
Bodźce bezwarunkowe: ruch opiekuna towarzyszącego psu i nagroda. Technika nauczania. Naukę nawracania stada trzeba podzielić na dwa etapy, aby psu nie mylił się kierunek, w jakim powinien skręcić zawracając przed czołem stada. Przyjmijmy, że pierwszym etapem nauki będą ćwiczenia nawracania stada z lewej strony jego czoła, a drugim – nawracanie z prawej strony. Dopiero po całkowitym opanowaniu przez psa pierwszego zadania można przystąpić do ćwiczeń drugiego zadania.

 

Pies w różnych sytuacjach

Można też przy organizacji wypasu posyłać psa do pilnowania pasących się zwierząt zarówno po bokach stada, jak i od jego czoła. Jeśli np. chodzi o równomierne wykorzystanie pastwiska, pies przebiegający w pewnej odległości wzdłuż frontu stada zapobiega nie tylko zbyt niemu wysuwaniu się poszczególnych sztuk zwierząt do przodu, ale zmusza czoło stada do powolnego posuwania się rozciągniętą ławą, nie pozwalając skrajnym zwierzętom znajdującym się na skrzydłach zewrzeć się, a tym samym zmienić rozciągniętą linię czoła stada. Natomiast przebieganie psa po bokach stada utrzymuje je w określonych ramach działki pastwiska i pozbawia pilnowane zwierzęta możności zbaczania. Jeśli zaś stado posuwa się zbyt wolno, wystarczy posłać psa wzdłuż jego boków w kierunku od tyłu do czoła stada.

Bezbłędnie przemierzanie trasy

Gdy pies nauczy się już bezbłędnie przemierzać trasę będąc prowadzonym na lince, można rozpocząć ćwiczeni? bez linki. W ten sposób przyzwyczaja się wychowanka do samodzielnej pracy luzem. Wskazane jest jednak robić to stopniowo. Najpierw opiekun opuszcza linkę na ziemię pozostając nieco w tyle za psem i pilnie śledząc jego kroki. Jeżeli przemierza on trasę prawidłowo, przewodnik odpina linkę, pozwalając mu pracować lu zem. Ćwiczenia przerabia się tak samo, ale bez oddziaływania bodźcem mechanicznym, zamiast którego można stosować karcenie psa słowem „fee!”, gdy popełni błąd. Skoro pies nauczy się już poprawnie chodzić luzem wzdłuż ustalonej granicy, można przejść do drugiej fazy ćwiczeń, przerabianych w warunkach praktycznych, przy pasących się zwierzętach. W tym celu skierowuje się stado zwierząt, na przykład owiec, na skraj pastwiska, w miejscu, gdzie przez miedzę czy drogę graniczy ono z polem uprawnym. Opiekun wraz ze swoim wychowankiem przemierza wolnym krokiem drogę dzielącą pole uprawne od pasących się owiec i z chwilą gdy którakolwiek z nich przekroczy granicę, wysyła psa rozkazem „naprzód!”, a w ślad za tym daje komendę stosownie do potrzeby – „lewo ” lub „prawo-naprzód!”, którą powtarza w momencie przekroczenia wyznaczonej granicy. Lekcję ponawia się kilka razy, aby rozkazy skojarzyły się u psa z samodzielnie wykonaną przez niego czynnością.

Opiekun przyprowadza psa na jeden z końców wybranej trasy

Po wzięciu go na linkę, którą trzyma w lewej ręce, przystępuje do nauki. Wydawszy rozkaz „naprzód!” podąża za psem wzdłuż wyznaczonej trasy graniczącej z polem uprawnym. W czasie tego marszu psu nie wolno przekroczyć granicy trasy, a w razie gdy to nastąpi, opiekun wydawszy rozkaz „lewo ” lub „prawo- naprzód!” działa nań bodźcem mechanicznym przez lekkie szarpnięcie linką. Powtarzanie takich ćwiczeń polega na tym, aby pies skojarzył sobie zboczenie z trasy z doznaną przykrością. Gdy wychowanek nie przekracza strefy, należy chwalić go wesołym głosem „tak, dobry piesek”, nie przerywając ćwiczenia. Po dojściu do końca trasy opiekun ustawia się z psem w odwrotnym kierunku, znów daje rozkaz „naprzód!” i zależnie od potrzeby postępuje jak poprzednio. Gdy pies wykona ćwiczenie bezbłędnie, na końcu trasy nagradza się go smakołykiem. Lekcję przerabia się w identyczny sposób kilkakrotnie z krótkimi przerwami, aby bodziec bezwarunkowy (nagroda) nie „nakładał” się na zastosowany przy wznowieniu ćwiczenia bodziec warunkowy (rozkaz). Z chwilą gdy wychowanek już zupełnie poprawnie przemierza trasę z opiekunem, ten wprowadza nowy element do ćwiczenia, stosując bieg i zachęcając wychowanka do wyprzedzania go. Chodzi o to, aby stopniowo dawać mu możność swobodnego poruszania się, w czasie którego opiekun musi pilnie go obserwować i w razie potrzeby kierować nim w sposób opisany poprzednio. W pierwszych dniach nauki lekcje nie powinny trwać dłużej niż 2 godziny. Potem stopniowo przedłuża się je. Nie należy jednak przerabiać ćwiczeń zawsze w tych samych warunkach terenowych, aby u psa nie nastąpiło skojarzenie rozkazów wyłącznie tylko z jednym miejscem.

Ochrona pól uprawnych

Cel i warunki nauczania. Ćwiczenia z tego zakresu mają na celu nauczenie psa powstrzymywania zwierząt w czasie ich wypasu oraz w drodze na pastwisko i z powrotem od wyrządzania szkód w polach uprawnych (zasiewy, nasadzenia). Pies musi być przyzwyczajony do długotrwałego czuwania. W ćwiczeniach nie można stosować żadnych ostrych bodźców mechanicznych, trzeba być jednak w stosunku do niego stanowczym i konsekwentnie wymagać wykonywania rozkazów. Pies musi bezbłędnie wykonywać ćwiczenie na znany mu z tresury podstawowy rozkaz „naprzód!”. Trzeba go posyłać tym rozkazem do każdego miejsca, stosownie do okoliczności, nie tylko wzdłuż ścieżek i innych punktów obserwacyjnych. Początkowo ćwiczenia przerabia się z psem na lince.
Bodźce warunkowe: rozkazy „naprzód!”, „lewo!” lub „prawo!”, wskazanie kierunku oraz pochwała „tak, dobry piesek” albo nagana „fee!”. Bodźce bezwarunkowe: ruch opiekuna towarzyszącego psu, pociągnięcie linką oraz nagroda w postaci smakołyka i pogłaskania. Technika nauczania. Pierwsze ćwiczenia można przerabiać bez pasących się zwierząt na wybranym 80-100-metrowym odcinku drogi polnej, ścieżki, miedzy lub rowu, które stanowią naturalną granicę pola uprawnego.